Metoda nauki jest ważna (wywiad)

„Polacy chętnie wyjeżdżają na wycieczki zagraniczne i poznają świat niezależnie od tego, czy dobrze czy słabo posługują się językiem” – przekonuje PAP Life Iwona Kowalewski. Filolog dodaje, że podróże zagraniczne są dobrą motywacją do nauki.

PAP Life: Coraz więcej Polaków wyjeżdża na wakacje za granicę. Czy języki obce stanowią dla naszych rodaków barierę przy tych wyjazdach?
Iwona Kowalewski: To, że Polacy częściej wyjeżdżają za granicę to bardzo dobra wiadomość, bo to znaczy, że poprawił się nasz status i lepiej nam się żyje. To znaczy również, że znajomość języków obcych nie stanowi aż takiej bariery. Polacy chętnie wyjeżdżają na wycieczki zagraniczne i poznają świat niezależnie od tego, czy dobrze czy słabo posługują się językiem obcym.

Czyli języki obce nam nie straszne?
Zdecydowanie. Polacy w ogóle są odważnym narodem. Nie obawiamy się jechać do kraju, którego języka w ogóle nie znamy, bo zawsze znamy chociażby kilka słów po angielsku czy niemiecku. Często jest tak, że wyjeżdżamy w grupie – czujemy się pewniej, jeżeli przynajmniej jedna osoba w towarzystwie posługuje się jakimś językiem obcym. Natomiast, jeżeli takiej osoby nie ma, często też próbujemy chociażby na lotnisku w ostatniej chwili kupić rozmówki w języku kraju, do którego się wybieramy i podszkolić się na ostatnie pięć minut. Czasem kończy się tylko i wyłącznie na tym, że nabywamy książkę, wertujemy ją w poszukiwaniu zwrotów, które by się nam przydały i pokazujemy ją w celu uzyskania informacji. Jest to oczywiście polski spryt.

Metoda nauki jest ważna

Czy w okresie przedwakacyjnym widać większe zainteresowanie kursami języków obcych?
Większość kursów językowych odbywa się w trakcie roku szkolnego. Organizowane są też kursy wakacyjne. Natomiast w ofercie szkół językowych bardzo mało jest intensywnych kursów organizowanych na krótko przed wyjazdem. Wtedy najczęściej jesteśmy zdani na samodzielną naukę, która notabene jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Ona daje nam możliwość uczenia się z dowolną intensywnością, w dowolnym miejscu i czasie. Ponadto, nie musimy być uzależnieni od grupy. Często ta nauka jest również tańsza. Przyswajanie wiedzy zawsze jest procesem indywidualnym, dzięki czemu ta samodzielna nauka przed wakacjami jest bardzo efektywna.

Wyjazdy zagraniczne są motywacją do nauki i szkolenia znajomości języków obcych?
Jest to bardzo istotna motywacja i zdecydowanie dużo lepsza niż taka, którą często obserwujemy, że „wypada znać jakiś język obcy”. Motywacja często pojawia się w momencie rozpoczęcia roku szkolnego albo kalendarzowego. Wtedy postanawiamy, że będziemy uczyć się języka i najczęściej powodowane jest takim przekonaniem, że wypada znać język. Natomiast ten moment, kiedy decydujemy się wyjechać zarówno na dłużej, jak i na krócej, zarówno dalej, jak i bliżej, to jest bardzo dobra wewnętrzna motywacja do nauki, ponieważ wiemy, że będzie nam to za chwilę po prostu przydatne. Zwłaszcza do rozpoczęcia nauki jest to doskonała motywacja, jeżeli danego języka nie znamy na wystarczającym poziomie do komunikacji codziennej.

Znajomość języków obcych dodaje nam pewności siebie?
Oczywiście. Dużo lepiej czujemy się, jeżeli większość spraw codziennych za granicą jesteśmy w stanie załatwić samodzielnie i do opanowania takiej liczby słów i schematów językowych, które wystarczają nam do takiej codziennej komunikacji. Jeżeli dodatkowo uświadomimy sobie tą zaletę posługiwania się językiem obcym, czyli wytworzymy wewnętrzną motywację, to jest to bardzo cenne.

Na jakim poziomie u Polaków jest znajomość języków obcych?
I.K.: Powszechnie w Europie ocenia się poziom znajomości języka według praktycznego użycia tego języka. Natomiast u nas wciąż pokutuje taki system szkolny – mamy dość dużą znajomość słownictwa i całkiem niezłą znajomość gramatyk, które poznajemy w szkole. Polacy mają dużo większą znajomość teoretyczną języka. Natomiast w praktyce, dużo słabiej się komunikują. Z kolei mieszkańcy zachodniej czy północnej Europy znają mniej słów i mniej struktur gramatycznych, ale mają dużo większą płynność w komunikowaniu się. Oni nie mają obaw ani zahamowań w używaniu języka.

Co może pomóc w przełamaniu tej bariery i umożliwić sprawniejszą komunikację?
Jedną z metod jest samokształcenie związane z osłuchaniem się z językiem, nauczeniem się podstawowych schematów i zwrotów. Jeżeli przejdziemy na poziom podstawowej komunikacji językowej, wtedy poziom posługiwania się językiem obcym gwałtowanie wzrasta, czyli posługujemy się tymi językami obcymi dużo lepiej. Brakuje nam właśnie tego sposobu na rozpoczęcie mówienia w języku obcym. Przełamanie bariery językowej uaktywnia używanie całego zasobu gramatycznego i słownictwa, które mamy ze szkoły i które czekają na wykorzystanie. Jeżeli przełamiemy tę podstawową obawę przed mówieniem, przyrost umiejętności komunikacyjnych rzeczywiście może być bardzo duży.

Źródło: PAP Life, Paulina Persa, 30.06.2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *