Daj odpocząć swojemu mózgowi!

16 – 22 marca Światowy Tydzień Mózgu

Czy pamięć można ćwiczyć w każdym wieku? Czy istnieje coś takiego jak predyspozycje językowe, a może każdy ma takie same zdolności do nauki języków obcych? O mózgu i możliwości wykorzystania jego potencjału w nauce języków obcych, mówi Iwona Kowalewski, językoznawca, ekspert SITA.
Czytaj dalej

5 powodów, dlaczego…
ucząc się z wykorzystaniem stanu relaksu
należy stosować oryginalne materiały
do nauki SITA

Oryginalne materiały SITA

  1. Ilość materiału w każdej lekcji odpowiada możliwościom percepcyjnym uczącego się. Efektywne przyswajanie nowych treści odbywa się zawsze w kontekście wielu czynników. Jednym z nich jest czas. W określonym czasie jesteśmy w stanie zapamiętać określoną ilość informacji. Zaprezentowanie zbyt małej ilości niedostatecznie skupia naszą uwagę, zbyt dużej (w tym samym czasie) – rozprasza ją. W obu tych przypadkach osiągamy efekt poniżej średniej. Jeśli ilość przedstawionego materiału odpowiada możliwościom percepcyjnym uczącego się, zapamiętujemy blisko 100% tych treści.
  2. Podczas każdej lekcji korzystamy z podręcznika, aby zapoznać się w treścią lekcji w języku polskim. Zapamiętywanie nowych informacji przebiega lepiej, jeśli znamy kontekst, jakiego one dotyczą, oraz, kiedy dysponujemy już pewną wiedzą na dany temat. Nauka języka obcego przez osobę dorosłą jest w gruncie rzeczy dołączaniem nowych nazw do złożonej, ale istniejącej już i uporządkowanej siatki pojęć w naszym umyśle. Praca nad tłumaczeniem tekstu z języka obcego na język ojczysty z pomocą słownika czy nauczyciela doskonali bardziej język ojczysty i podczas nauki języka obcego nie powinno się na nią poświęcać czasu. O wiele efektywniejsze jest poznanie i „ożywienie” treści lekcji w języku ojczystym, a potem zapamiętywanie obcojęzycznych, lecz zrozumiałych już zwrotów.
  3. Czytaj dalej

Co to jest biofeedback?

BiofeedbackPojęcie biofeedback oznacza informację zwrotną dotyczącą procesów w ludzkim organizmie, które przebiegają ciągle i poddane są stałej regulacji, nie zawsze są jednak świadomie dostrzegane. Jako przykład może służyć tu czynność serca: w stanie spoczynku serce bije 60 do 80 razy na minutę, bez potrzeby pamiętania o tym 60 czy 80 razy na minutę i podejmowania jakichkolwiek działań w tym celu. W przypadku takiej potrzeby lub podczas wysiłku fizycznego tempo bicia serca wyraźnie wzrasta, podczas gdy nie musimy się o to świadomie troszczyć. Inne, podobne procesy fizjologiczne to m. inn.

– aktywność mięśni
– aktywność gruczołów potowych
– oddech czy
– aktywność mózgu. Czytaj dalej

Nakarm swój mózg

Mózg karmi się wszystkim, co go otacza. Korzysta z substancji odżywczych dostarczanych przez żołądek. Przyswaja bodźce z otoczenia. Wysyła sygnały, których słucha ciało. To nasz centralny komputer o wyjątkowym znaczeniu, bez którego nie moglibyśmy prawidłowo funkcjonować. Jak skutecznie przedłużyć jego żywotność? Zdrowo odżywiać, ćwiczyć i relaksować, ucząc się na przykład języków obcych metodą SITA.

Naukowcy z York University w Toronto wykazali, że osoby znające więcej języków, dużo później zapadają na starczą demencję. Tak było w przypadku przebadanych przez nich 450 pacjentów z chorobą Alzheimera. Ci, którzy znali języki obce, o kilka lat dłużej niż reszta cieszyli się umysłową sprawnością. Do identycznych wniosków doszli specjaliści w Centrum Badań nad Zdrowiem w Luksemburgu. Okazuje się zatem, że inwestycja w naukę języków to również polisa na długotrwałą intelektualną żywotność.

A jeśli do tych umysłowych ćwiczeń dodać jeszcze bonus w postaci relaksu i redukcji stresu? Taką wymierną korzyść zapewnia system nauki języków obcych SITA. Opiera się na nowatorskiej, ale dobrze udokumentowanej, metodzie skutecznego przyswajania wiedzy. Bazuje na potwierdzonej prawidłowości, że najwięcej zapamiętujemy, gdy nasz mózg znajduje się w stanie relaksu. W trakcie relaksującego odsłuchu odprężony umysł gromadzi wiedzę, którą później wykorzystuje w praktyce.

Naukowcy są zgodni, że rozpracowanie wszystkich mechanizmów funkcjonowania mózgu jest jeszcze ciągle przed nami. Warto więc wykorzystać już udowodnione fakty. Ćwiczenie umysłu znacząco poprawia jego kondycję, a uczenie się języków obcych jest jedną z lepszych metod. SITA to prosty sposób na osiągnięcie językowego sukcesu, zwłaszcza dla tych, którzy narzekają na brak czasu i nie chcą znowu trafić do szkolnej ławki. Co więcej, działa skutecznie niezależnie od wieku. Chcesz się przekonać, że metoda SITA to karnet na „umysłową siłownię” z gratisowym relaksem?

Na zdrowie!

Język w zupełnie nowy sposób:
szybko, skutecznie i bez stresu.

SKUTECZNIE

W stanie relaksu umysł zapamiętuje obcojęzyczne słowa i zwroty szybciej i skuteczniej. Potwierdzają to badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Bundeswehry w Hamburgu i na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

SZYBKO

44 godziny – tyle czasu potrzebujesz, aby opanować język obcy w stopniu umożliwiającym swobodną rozmowę na codzienne tematy.

PRZYJEMNIE

Stan relaksu jest niczym odpoczynek, gwarantuje bardzo przyjemne doznania.

TRWALE

Procedura nauki metodą SITA korzysta z technik skutecznego zapamiętywania informacji.

ELASTYCZNIE

SITA pozwala na dowolną intensywność nauki – kolejne etapy lekcji mogą następować po sobie bezpośrednio, jak i z kilkudniową przerwą.

RELAKS NA ZDROWIE

Relaks to stan ciała i umysłu, który skutecznie uwalnia od stresu. Umiejętność odcięcia się od codziennego napięcia jest warunkiem podnoszenia komfortu życia i zachowania zdrowia. Dzięki chwilom w relaksie wzmocni się nasza odporność, łatwiej pozbędziemy się nałogów, znikną nasze problemy z bezsennością. Potwierdzają to badania naukowe i praktyka lekarska.

POZYTYWNA MOTYWACJA

Regularne sesje relaksacyjne są doskonałym sposobem na zachowanie sprawnego umysłu. Relaks poprawia zdolność koncentracji, sprzyja jasnemu i logicznemu wyrażaniu myśli, pozwala uświadomić sobie własne możliwości.

EFEKTY W KAŻDYM WIEKU

W metodzie SITA wiek i zdolności językowe nie mają znaczenia. Badania naukowe i nasi klienci udowadniają, że nauka może być tak samo skuteczna w wieku 25. jak i 65. lat.

Ruch to podstawa

Mózg dorosłego człowieka waży niecałe półtora kilograma, czyli około dwa procent masy całego ciała. Ale zużywa jedną czwartą tlenu i jedną piątą energii całego organizmu. Żaden inny organ nie zużywa aż tyle zasobów na swoje potrzeby. Stąd już starożytni wyznawali zasadę: „Ciało jest umysłem, a umysł jest ciałem”. To znaczy, że nie da się rozmawiać o jednym, w oderwaniu od drugiego. Nasze ciało ma swoje wymagania, i jeśli ich nie zaspokoimy, nie ma mowy o właściwej pracy umysłu. I vice versa. Kiedy umysł niedomaga, ciało również trapią choroby. To fantastyczny układ z niezwykle sprawnym biologicznym sprzężeniem zwrotnym.

 

Im więcej z kolei mózg ma energii i tlenu do dyspozycji, tym lepiej pracuje. Kiedy jesteśmy głodni albo przebywamy w dusznych i zadymionych pomieszczeniach, nie myśli się nam najlepiej. Już Rzymianie hołdowali zasadzie: „Solvitur albulando”, czyli rozwiązuj spacerując. Nie bez powodu. Jak zauważyli, ludzie spacerujący na świeżym powietrzu, poruszający się i głęboko oddychający, mają jaśniejsze umysły. Lepiej dostrzegają niuanse każdej sytuacji, a także szybciej odnajdują właściwe rozwiązania.

 

Starożytni Grecy mieli nawet swoją szkołę filozofów – perypatetyków. Prowadzili dyskusje przechadzając się wśród gajów oliwnych, w cieniu drzew, gdzie dochodziła ożywcza bryza znad morza. Nic dziwnego, że w takich warunkach Platon i Arystoteles stworzyli koncepcje, które przetrwały po kilkaset lat i dłużej. Kulistość Ziemi, świat składający się z atomów czy wielowymiarowość to idee, które przetrwały do dzisiaj i zostały twórczo rozwinięte przez współczesną naukę. Nie twierdzę oczywiście, że „spacerologia” jest panaceum na wszystko. Ale dotlenienie mózgu na pewno polepsza jego pracę.

 

Przybywa też coraz więcej dowodów na to, że uczenie się „całym sobą”, z wykorzystaniem wszystkich możliwości ciała i umysłu jest o wiele bardziej efektywne, niż uczenie się poprzez samo tylko patrzenie czy słuchanie. Właściwie dobrana aktywność ruchowa podczas przyswajania wiedzy przynosi o wiele lepsze efekty niż bierne słuchanie, ślęczenie nad podręcznikiem czy siedzenie przed ekranem komputera. Tym bardziej, że przeszło jedna trzecia ludzi to kinestetycy, dla których dotykanie, eksperymentowanie i działanie to najskuteczniejsza metoda nauki.

 

Popatrzmy na dzieci, które są mistrzami uczenia się. One najchętniej uczą się w ruchu, całym ciałem. Chłoną wiedzę wszystkimi zmysłami. To sprawdza się tak samo również w świecie dorosłych. Ruch fizyczny usprawnia działanie umysłu. Część mózgu odpowiedzialna za ruchy motoryczne naszego ciała (tzw. motor cortex) sąsiaduje bezpośrednio z częścią wykorzystywaną w procesach zapamiętywania. Jakość zapamiętywania wyraźnie spada, kiedy musimy siedzieć w ciszy i bezruchu. Sam ruch jednak automatycznie nie poprawia wyników uczenia się. Dopiero wzbogacenie wysiłku intelektualnego o uruchomienie wszystkich zmysłów wywiera odpowiedni efekt.

 

Połączenie aktywności fizycznej z zaangażowaniem możliwie wszystkich zmysłów polepsza jakość procesu uczenia się. Aktywność ruchowa powoduje aktywizację mózgu na wszystkich trzech poziomach: myślenia, czucia i działania. Ćwiczenia zwiększają też dopływ tlenu do mózgu. A tlen wraz z glukozą to paliwo dla szarych komórek. Proste ćwiczenia stymulują błyskawiczną komunikację pomiędzy półkulami mózgowymi. Pomagają się odprężyć i rozluźnić, zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

 

Aby więc dobrze myśleć, po pierwsze trzeba porządnie dotlenić mózg, czyli ruszać się, najlepiej na świeżym powietrzu. Po drugie, używać podczas nauki możliwie wielu zmysłów. Nie tylko słuchać, ale również głośno powtarzać, notować, gestykulować, rysować, pokazywać, sprzeczać się i eksperymentować. Takie uczenie się to przyszłość. W odróżnieniu od biernego siedzenia i walki z sennością podczas nudnego wykładu.