Znajdź czas na relaks!

Praca, obowiązki domowe, życie rodzinne… Dodajmy do tego także czas na pielęgnowanie swoich pasji. Nagle 24-godzinna doba zdaje się zdecydowanie za krótka. Z badań CBOS wynika, że aż połowie Polaków brakuje czasu na relaks! Jak więc w napiętym grafiku znaleźć chwilę dla siebie?

Same korzyści intelektualne i zdrowotne!

Relaks to prawdziwy balsam dla duszy. Wycisza emocje, porządkuje myśli. Dzięki odprężeniu zyskujemy potrzebny dystans do bieżących zdarzeń. W efekcie lepiej rozumiemy siebie i innych. Odsuwamy na bok dzielące różnice, łatwiej znajdujemy wspólny język i skuteczniej rozwiązujemy sporne sprawy. Czytaj dalej

Jak przygotować miejsce do relaksu? 5 przydatnych wskazówek

Wbrew obiegowym opiniom łączącym relaks z miłym sposobem spędzania czasu, prawdziwy relaks polega na chwilowym odcięciu się od codzienności i dogłębnym odprężeniu. By osiągnąć ten przyjemny stan wystarczy wolna chwila i wygodne miejsce. Jak właściwie przygotować przestrzeń sprzyjającą wypoczynkowi?

W naturalny sposób stan relaksu pojawia się przez kilkanaście minut poprzedzających sen oraz tuż po przebudzeniu. Jednak, jeśli rankiem śpieszymy się do pracy, a w nocy zasypiamy z „głową na klawiaturze”, mimowolnie zaburzamy ten naturalny cykl. Dlatego, ze względu na rytm dobowy naszego organizmu, najlepiej jest relaksować się 2 razy dziennie. Warto skorzystać z chwili wytchnienia ilekroć mamy okazję. Jednak najwięcej korzyści przyniesie nam dawka relaksu zażyta zarówno przed, jak i po pracy. Możemy po nią sięgnąć w domu, w biurze lub – przy sprzyjającej pogodzie – nawet na łonie natury. Czytaj dalej

Komfortowa pozycja podczas nauki
metodą SITA

Komfortowa pozycjaWygoda to określenie kojarzone przede wszystkim z odpoczynkiem, ze snem, z rozluźnieniem. Przyjmując wygodną pozycję pokazujemy otoczeniu pewność siebie, zadowolenie z towarzyszących nam okoliczności, a równocześnie – przez brak niewygody – wzmacniamy swoje dobre samopoczucie. Wygodny fotel to miejsce, gdzie spędzamy wolny czas.

Myśląc o uczeniu się wyobrażamy sobie krzesło, czasem szkolną ławę. W najlepszym razie – ławkę w parku. Podczas nauki powinniśmy – według ugruntowanych przekonań – koncentrować się, mobilizować i wkładać w nią należyty wysiłek. Wiedza jako bezsprzeczna wartość, musi być zdobywana w trudzie i znoju. Siedzisko musi więc być twarde, plecy proste, a łokcie i kolana zgięte pod odpowiednim kątem. Czytaj dalej

Jak ustawić czujnik oddechu?

W metodzie SITA stan optymalny dla zapamiętywania i utrwalania nowych informacji osiągamy przez koncentrację na oddechu wspomaganą działaniem urządzenia SITA.

Czujnik oddechu znajduje się na końcu giętkiego przewodu zamocowanego po prawej stronie, na dolnej krawędzi okularów SITA. Jego obudowa ma kształt kielicha. Ustawienie czujnika oddechu w odpowiedniej pozycji pod nosem ma kluczowe znaczenie dla prawidłowego działania urządzenia SITA. Czytaj dalej

Otwórzmy bramy

BramaMetoda SITA pojawiła się w Polsce na początku lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku. W momencie, gdy wszystko się zmieniało i wiadomo było jedynie, że teraz to na pewno będzie lepiej.

SITA jest wynalazkiem niemieckiego wizjonera, który dostrzegł związek pomiędzy uhonorowanym Noblem odkryciem z dziedziny medycyny z 1981 roku opisującym pracę mózgu i okolicznościami, w jakich przyswajana jest nowa wiedza i umiejętności. Na własny koszt, oraz przy współpracy grupy osób, które zrozumiały jego pomysł, skonstruował urządzenie mające pomóc każdemu uczyć się łatwiej i szybciej, Czytaj dalej

Język w zupełnie nowy sposób:
szybko, skutecznie i bez stresu.

SKUTECZNIE

W stanie relaksu umysł zapamiętuje obcojęzyczne słowa i zwroty szybciej i skuteczniej. Potwierdzają to badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Bundeswehry w Hamburgu i na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

SZYBKO

44 godziny – tyle czasu potrzebujesz, aby opanować język obcy w stopniu umożliwiającym swobodną rozmowę na codzienne tematy.

PRZYJEMNIE

Stan relaksu jest niczym odpoczynek, gwarantuje bardzo przyjemne doznania.

TRWALE

Procedura nauki metodą SITA korzysta z technik skutecznego zapamiętywania informacji.

ELASTYCZNIE

SITA pozwala na dowolną intensywność nauki – kolejne etapy lekcji mogą następować po sobie bezpośrednio, jak i z kilkudniową przerwą.

RELAKS NA ZDROWIE

Relaks to stan ciała i umysłu, który skutecznie uwalnia od stresu. Umiejętność odcięcia się od codziennego napięcia jest warunkiem podnoszenia komfortu życia i zachowania zdrowia. Dzięki chwilom w relaksie wzmocni się nasza odporność, łatwiej pozbędziemy się nałogów, znikną nasze problemy z bezsennością. Potwierdzają to badania naukowe i praktyka lekarska.

POZYTYWNA MOTYWACJA

Regularne sesje relaksacyjne są doskonałym sposobem na zachowanie sprawnego umysłu. Relaks poprawia zdolność koncentracji, sprzyja jasnemu i logicznemu wyrażaniu myśli, pozwala uświadomić sobie własne możliwości.

EFEKTY W KAŻDYM WIEKU

W metodzie SITA wiek i zdolności językowe nie mają znaczenia. Badania naukowe i nasi klienci udowadniają, że nauka może być tak samo skuteczna w wieku 25. jak i 65. lat.

Małymi kroczkami

Zastanawiałeś się może kiedyś, w jaki sposób treserzy orek w wielkich akwariach nauczyli je wyskakiwania z wody i przeskakiwania ponad wysoko w górze rozpiętą liną? Jak zdołali tego dokonać? Bardzo prosto. Najpierw położyli linę na dnie basenu. Ilekroć orka nad nią przepłynęła, dostała w nagrodę małą rybkę. Wystarczył tylko jeden dzień, żeby mądre zwierzę zorientowało się, o co w tym chodzi. Drugiego dnia treserzy unieśli nieco linę ponad dnem. Następnego dnia jeszcze bardziej. W pewnym momencie orka mogła już przepłynąć zarówno nad liną, jak i pod nią. Jednak za przepłyniecie pod liną, nie dostawała rybki. Zwierzę bardzo szybko zrozumiało tę regułę. Po następnych paru dniach lina już prawie spoczywała na samej powierzchni wody. Żeby dostać swój przysmak, orka musiała więc się wysilić i wyskoczyć na moment z wody. Bardzo chętnie to robiła. Lina wędrowała coraz wyżej i po pewnym czasie orka dokonywała prawdziwie widowiskowych, wręcz ekwilibrystycznych popisów, by dostać swoją rybkę. Nigdy wcześniej z własnej woli nie zrobiłaby czegoś takiego. Nawet nie przyszłoby jej do głowy, że jest do tego zdolna.

 

Dostrzegasz analogię? Każdy z nas najpierw nauczył się chodzić, zanim zaczął biegać. I tak jest ze wszystkim. Małymi kroczkami, centymetr po centymetrze u każdego z nas można przesunąć jego nieprzekraczalną wcześniej granicę. Za każdym razem wystarczy tylko odrobina wysiłku więcej i po pewnym czasie człowiek może już wejść na Mount Everest albo przebiec maraton. Podobnie jest w każdym innym przypadku. Kiedy uczymy się nowych umiejętności, nie rzucajmy się od razu na głęboka wodę, bo porażka może nas tylko zniechęcić. Róbmy to powoli, krok za krokiem. Niech ich nauka przychodzi nam naturalnie, z radością.

 

Najważniejsze, żeby się nie zniechęcać. Tak jak Edison, który wykonał tysiące prób z ciągle przepalającymi się żarnikami, dopóki nie odkrył wreszcie odpowiedniej kompozycji nadającej się do zbudowania żarówki. Wielu szybko by odpadło. On jednak nie poddał się, mimo iż jego wysiłki przypominały uderzanie głową w mur. Zapytany po latach, jak zniósł te tysiące niepowodzeń, odparł: „Po prostu nie traktowałem ich jak niepowodzenia. To były tylko eksperymenty przybliżające mnie do właściwego rozwiązania.”

Niezłomna wiara w powodzenie plus umiejętność przełożenia dalekosiężnego celu na szereg małych, łatwych do pokonania, codziennych kroków, to prawdziwa tajemnica sukcesu. Któż nie wolałby sobie poleżeć i poczytać albo pooglądać film zamiast pracować? Jednak aby coś osiągnąć, potrzeba wysiłku. Przekraczanie granic strefy komfortu jest trudne. Dopóki tego nie zrobimy, czujemy się bezpieczni i możemy snuć przeróżne śmiałe wizje i plany. Ilekroć jednak zbliżamy się do granicy, nasz początkowy zapał zderza się z pełnym wątpliwości wewnętrznym głosem, który stara się nas wyhamować. To głos rozsądku. Jednak w wielu sytuacjach ten głos przeszkadza nam zamiast pomagać i musimy go stłumić.

 

Jak to zrobić? Jeśli chcesz coś osiągnąć, musisz najpierw wyobrazić sobie, że to robisz. Kiedy już w swoim umyśle przekroczysz powstrzymujące Cię dotychczas bariery, o wiele łatwiej przyjdzie Ci następnie to zrobić w rzeczywistości. Taka projekcja to zresztą coś, co często robią sportowcy. Zanim wyruszą, wpierw wyobrażają sobie każdy swój następny krok, każdy ruch. A potem tylko wykonują swój plan. Jak z tego widać, jedyne prawdziwe przeszkody, tkwią w naszych własnych umysłach. Nigdy nie będziesz wiedział na co naprawdę Cię stać, dopóki we własnej głowie nie przekroczysz granic swoich możliwości. To podstawowy warunek sukcesu.