Językowy antytalent: fakt czy mit?

Na pewno każdy zna osobę, która po miesięcznym pobycie w innym kraju swobodnie posługuje się obcą mową. Tymczasem nam nic nie wchodzi do głowy. Kolejne kursy, karteczki poprzyklejane w całym mieszkaniu, a jednak za granicą nadal mamy problem z pytaniem o drogę. Zawsze mamy na to jedno wyjaśnienie: nie mam talentu do języków. Tylko czy to rzeczywiście wytłumaczenie, czy zwykła wymówka? Czytaj dalej

Język miłości – na co dzień i na Walentynki!

Choć walentynkowe szaleństwo wywodzi się z kultury anglosaskiej, również inne kraje europejskie bardzo szybko zaadoptowały to święto. Czerwone serduszka i okolicznościowe kartki pocztowe zalewają Europę od Tamizy, aż po Tyber, jednak każdy z krajów obchodzi ten dzień w unikalny sposób. Zupełnie inny klimat panuje w walentynkowym Londynie, Paryżu czy Rzymie, a żeby w pełni poczuć któryś z nich, warto w lutym odwiedzić wybrane miasto i z bliska obserwować zwyczaje zakochanych mieszkańców. Czytaj dalej

Efektywna nauka języka obcego?
Tylko metodą SITA!

Cokolwiek czynisz, czyń roztropnie i patrz na cel – sentencja wypowiedziana przez Owidiusza pokazuje, że jeżeli do czegoś dążymy, warto zawsze określić i cały czas pamiętać, co chcemy osiągnąć. Często, podejmując działanie, zapominamy o wyznaczeniu sobie konkretnego, realnego celu, do którego chcemy dojść. Podobnie jest przy nauce języków obcych. Czy wieloletnia edukacja gwarantuje płynne komunikowanie się? Niekoniecznie. Swobodę w mówieniu możemy osiągnąć dzięki metodzie SITA.

Badania biegłości językowej
Czy potrafimy rozmawiać w języku, którego się uczymy i deklarujemy, że go znamy? Badania Eurostatu1 z 2011 roku pokazały, że aż 62% Polaków w wieku 25-64 lat zna przynajmniej jeden język obcy. Jednak biegłe i płynne posługiwanie się nim w mowie wskazało jedynie 17% badanych. Dlaczego tak się dzieje? Czytaj dalej

W kręgu nauki

W kręgu naukiWydaje nam się, że nauka to obowiązek i tym samym umieszczamy ją w naszej świadomości po stronie spraw do załatwienia w ostatniej kolejności. A może warto byłoby zdać sobie sprawę, że uczymy się wciąż, że mamy do tego wewnętrzne przekonanie i że bez nauki nie bylibyśmy sobą. Na ogół mimochodem nauczyliśmy się chodzić, mówić, jeździć na rowerze, chodzić po drzewach, pakować plecak, odróżniać maliny od porzeczek, a kasztany od orzechów, gotować wodę na herbatę i przekonywać najbliższych o swoim geniuszu. Niektórzy z nas umieją świetnie prowadzić samochód, znają się na zegarku, wiedzą, gdzie biorą szczupaki, sadzą pomidory, a może nawet obrabiają zdjęcia w komputerowym programie graficznym. Czytaj dalej