Co to jest biofeedback?

BiofeedbackPojęcie biofeedback oznacza informację zwrotną dotyczącą procesów w ludzkim organizmie, które przebiegają ciągle i poddane są stałej regulacji, nie zawsze są jednak świadomie dostrzegane. Jako przykład może służyć tu czynność serca: w stanie spoczynku serce bije 60 do 80 razy na minutę, bez potrzeby pamiętania o tym 60 czy 80 razy na minutę i podejmowania jakichkolwiek działań w tym celu. W przypadku takiej potrzeby lub podczas wysiłku fizycznego tempo bicia serca wyraźnie wzrasta, podczas gdy nie musimy się o to świadomie troszczyć. Inne, podobne procesy fizjologiczne to m. inn.

– aktywność mięśni
– aktywność gruczołów potowych
– oddech czy
– aktywność mózgu. Czytaj dalej

5 powodów dlaczego…
początkowo zasypiamy podczas użytkowania urządzenia SITA?

Urządzenie SITA pomaga osiągnąć i utrzymać stan relaksu podczas zapamiętywania i powtarzania zapamiętanych informacji. Rozluźnienie mięśni i uwolnienie się od emocji silnie pozytywnie oddziałuje na przyswajanie wiedzy, ale równocześnie stanowi dla organizmu zaproszenie do snu.
Zasypiamy
Image courtesy of Federico Stevanin at FreeDigitalPhotos.net

1. Stan relaksu pojawia się samoistnie rano bezpośrednio po przebudzeniu i wieczorem bezpośrednio przed zaśnięciem. Naturalne sąsiedztwo snu powoduje, że również w innych porach dnia powtarza się podobny cykl.
2. Używanie budzika najczęściej spowodowane jest koniecznością przedwczesnego przerwania snu. W efekcie co prawda zaczynamy funkcjonować i wypełniać swoje codzienne obowiązki, ale niewyspanie ujawnia się przy najbliższej nadarzającej się okazji. Czytaj dalej

Otwórzmy bramy

BramaMetoda SITA pojawiła się w Polsce na początku lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku. W momencie, gdy wszystko się zmieniało i wiadomo było jedynie, że teraz to na pewno będzie lepiej.

SITA jest wynalazkiem niemieckiego wizjonera, który dostrzegł związek pomiędzy uhonorowanym Noblem odkryciem z dziedziny medycyny z 1981 roku opisującym pracę mózgu i okolicznościami, w jakich przyswajana jest nowa wiedza i umiejętności. Na własny koszt, oraz przy współpracy grupy osób, które zrozumiały jego pomysł, skonstruował urządzenie mające pomóc każdemu uczyć się łatwiej i szybciej, Czytaj dalej

Jak dobrze wystartować – SITA w sporcie

Podziekowanie dla SITA za wsparcie Polskij Misji Medycznej na olimpiadzie Pakien 2008Ateny, Salt Lake City, Turyn, Pekin, Londyn – urządzenie SITA pomaga polskim zawodnikom odpowiednio przygotować się do najważniejszych imprez sportowych.

Od 1996 roku stosuję urządzenie SITA w treningach mentalnych zawodników olimpijskich różnych dyscyplin. Relaks osiągany dzięki temu urządzeniu jest elementem treningu mentalnego, w którym dochodzi do relaksacji i wizualizacji symulacji startu, wyobrażenia sobie pewnych sytuacji podczas zawodów.

Relaks z urządzeniem SITA może służyć też jako odnowa psychobiologiczna, przygotowanie czysto techniczne, uzyskanie koncentracji tuż przed startem. Wystarczy zacząć stosować urządzenie SITA codziennie na 7 – 10 dni przed startem, a efektem będzie uzyskanie optymalnej gotowości startowej.

dr Marek Graczyk
szef zespołu psychologów olimpijskich Polskiego Komitetu Olimpijskiego Czytaj dalej

Nakarm swój mózg

Mózg karmi się wszystkim, co go otacza. Korzysta z substancji odżywczych dostarczanych przez żołądek. Przyswaja bodźce z otoczenia. Wysyła sygnały, których słucha ciało. To nasz centralny komputer o wyjątkowym znaczeniu, bez którego nie moglibyśmy prawidłowo funkcjonować. Jak skutecznie przedłużyć jego żywotność? Zdrowo odżywiać, ćwiczyć i relaksować, ucząc się na przykład języków obcych metodą SITA.

Naukowcy z York University w Toronto wykazali, że osoby znające więcej języków, dużo później zapadają na starczą demencję. Tak było w przypadku przebadanych przez nich 450 pacjentów z chorobą Alzheimera. Ci, którzy znali języki obce, o kilka lat dłużej niż reszta cieszyli się umysłową sprawnością. Do identycznych wniosków doszli specjaliści w Centrum Badań nad Zdrowiem w Luksemburgu. Okazuje się zatem, że inwestycja w naukę języków to również polisa na długotrwałą intelektualną żywotność.

A jeśli do tych umysłowych ćwiczeń dodać jeszcze bonus w postaci relaksu i redukcji stresu? Taką wymierną korzyść zapewnia system nauki języków obcych SITA. Opiera się na nowatorskiej, ale dobrze udokumentowanej, metodzie skutecznego przyswajania wiedzy. Bazuje na potwierdzonej prawidłowości, że najwięcej zapamiętujemy, gdy nasz mózg znajduje się w stanie relaksu. W trakcie relaksującego odsłuchu odprężony umysł gromadzi wiedzę, którą później wykorzystuje w praktyce.

Naukowcy są zgodni, że rozpracowanie wszystkich mechanizmów funkcjonowania mózgu jest jeszcze ciągle przed nami. Warto więc wykorzystać już udowodnione fakty. Ćwiczenie umysłu znacząco poprawia jego kondycję, a uczenie się języków obcych jest jedną z lepszych metod. SITA to prosty sposób na osiągnięcie językowego sukcesu, zwłaszcza dla tych, którzy narzekają na brak czasu i nie chcą znowu trafić do szkolnej ławki. Co więcej, działa skutecznie niezależnie od wieku. Chcesz się przekonać, że metoda SITA to karnet na „umysłową siłownię” z gratisowym relaksem?

Na zdrowie!

Sekret Adama Małysza

Do osiągnięcia sukcesu w sporcie nie wystarczy talent i ciężka praca, najlepsze przygotowanie, ani rewelacyjna technika. Zawody sportowe są nie tylko sprawdzianem umiejętności, są również testem odporności psychicznej zawodników. Najlepsi – ci, którzy stają na podium są także mistrzami opanowania i radzenia sobie z napięciem. Co zrobić, żeby w tym decydującym momencie skoczyć najlepiej jak się potrafi, jak nie poddać się paraliżującemu napięciu?

Adam Małysz, czterokrotny medalista olimpijski, czterokrotny indywidualny mistrz świata i czterokrotny zdobywca Pucharu Świata, w jednym z wywiadów powiedział: Na stres nie ma uniwersalnej reguły, złotego środka. Wiele zależy od tego, w jakiej roli jedzie się na mistrzostwa. Zawodnik w formie jest pewny swego, ale wysokie oczekiwania zwiększają zdenerwowanie przed decydującymi momentami. Jeśli nie skaczesz dobrze, ludzie nie zwracają na Ciebie szczególnej uwagi i stres jest mniejszy. Ale z kolei w takiej sytuacji bardziej się chce wypaść jak najlepiej i z tego powodu popełnia się więcej błędów. I tak źle, i tak niedobrze.

Adam Małysz radzi sobie ze stresem… ucząc się języka niemieckiego. Nie uczy się jednak w tradycyjny sposób. Wykorzystuje do tego urządzenie SITA, które umożliwia mu zapamiętywanie w stanie relaksu. – Urządzenie SITA kupiłem jeszcze w trakcie współpracy z psychologiem Janem Blecharzem. Stosuję je już od kilku lat, pomaga mi ono zachować spokój przed najważniejszymi konkursami i znaleźć koncentrację przed skokiem. Urządzenie to umożliwia relaks i naukę języka w jednym, przy okazji postanowiłem więc podgonić trochę niemiecki. Na początku nie widziałem efektów nauki, muzyka relaksacyjna, nagrana na płytach z kursem języka, tak mnie uspokajała, że często zasypiałem. Dr Blecharz powiedział mi, żebym się tym nie martwił, bo wszystko jest w jak najlepszym porządku, nie dość że się relaksuję to dodatkowo uczę się języka. Potem miałem kilka razy dziwne wrażenie podczas rozmów z moim menedżerem Edim Federerem czy trenerem Heiznem Kuttinem, nagle okazywało się bowiem, że używam słówek, których znaczenia do końca nie znam. „Edi, rozumiesz co ja mówię?”- pytałem. A on na to, że sam jest zaskoczony tym, jak świetnie mi idzie po niemiecku. Dziś system SITA stosuję w wyjątkowych sytuacjach, zazwyczaj wtedy, gdy jestem bardzo niespokojny i rozstrojony przed startem. Języka nauczyłem się na tyle, że po konkursach regularnie zaczepiają mnie dziennikarze niemieckojęzyczni. SITA to metoda, którą poleciłbym wszystkim, którzy chcą samodzielnie nauczyć się języka oraz się zrelaksować.

AK

Ruch to podstawa

Mózg dorosłego człowieka waży niecałe półtora kilograma, czyli około dwa procent masy całego ciała. Ale zużywa jedną czwartą tlenu i jedną piątą energii całego organizmu. Żaden inny organ nie zużywa aż tyle zasobów na swoje potrzeby. Stąd już starożytni wyznawali zasadę: „Ciało jest umysłem, a umysł jest ciałem”. To znaczy, że nie da się rozmawiać o jednym, w oderwaniu od drugiego. Nasze ciało ma swoje wymagania, i jeśli ich nie zaspokoimy, nie ma mowy o właściwej pracy umysłu. I vice versa. Kiedy umysł niedomaga, ciało również trapią choroby. To fantastyczny układ z niezwykle sprawnym biologicznym sprzężeniem zwrotnym.

 

Im więcej z kolei mózg ma energii i tlenu do dyspozycji, tym lepiej pracuje. Kiedy jesteśmy głodni albo przebywamy w dusznych i zadymionych pomieszczeniach, nie myśli się nam najlepiej. Już Rzymianie hołdowali zasadzie: „Solvitur albulando”, czyli rozwiązuj spacerując. Nie bez powodu. Jak zauważyli, ludzie spacerujący na świeżym powietrzu, poruszający się i głęboko oddychający, mają jaśniejsze umysły. Lepiej dostrzegają niuanse każdej sytuacji, a także szybciej odnajdują właściwe rozwiązania.

 

Starożytni Grecy mieli nawet swoją szkołę filozofów – perypatetyków. Prowadzili dyskusje przechadzając się wśród gajów oliwnych, w cieniu drzew, gdzie dochodziła ożywcza bryza znad morza. Nic dziwnego, że w takich warunkach Platon i Arystoteles stworzyli koncepcje, które przetrwały po kilkaset lat i dłużej. Kulistość Ziemi, świat składający się z atomów czy wielowymiarowość to idee, które przetrwały do dzisiaj i zostały twórczo rozwinięte przez współczesną naukę. Nie twierdzę oczywiście, że „spacerologia” jest panaceum na wszystko. Ale dotlenienie mózgu na pewno polepsza jego pracę.

 

Przybywa też coraz więcej dowodów na to, że uczenie się „całym sobą”, z wykorzystaniem wszystkich możliwości ciała i umysłu jest o wiele bardziej efektywne, niż uczenie się poprzez samo tylko patrzenie czy słuchanie. Właściwie dobrana aktywność ruchowa podczas przyswajania wiedzy przynosi o wiele lepsze efekty niż bierne słuchanie, ślęczenie nad podręcznikiem czy siedzenie przed ekranem komputera. Tym bardziej, że przeszło jedna trzecia ludzi to kinestetycy, dla których dotykanie, eksperymentowanie i działanie to najskuteczniejsza metoda nauki.

 

Popatrzmy na dzieci, które są mistrzami uczenia się. One najchętniej uczą się w ruchu, całym ciałem. Chłoną wiedzę wszystkimi zmysłami. To sprawdza się tak samo również w świecie dorosłych. Ruch fizyczny usprawnia działanie umysłu. Część mózgu odpowiedzialna za ruchy motoryczne naszego ciała (tzw. motor cortex) sąsiaduje bezpośrednio z częścią wykorzystywaną w procesach zapamiętywania. Jakość zapamiętywania wyraźnie spada, kiedy musimy siedzieć w ciszy i bezruchu. Sam ruch jednak automatycznie nie poprawia wyników uczenia się. Dopiero wzbogacenie wysiłku intelektualnego o uruchomienie wszystkich zmysłów wywiera odpowiedni efekt.

 

Połączenie aktywności fizycznej z zaangażowaniem możliwie wszystkich zmysłów polepsza jakość procesu uczenia się. Aktywność ruchowa powoduje aktywizację mózgu na wszystkich trzech poziomach: myślenia, czucia i działania. Ćwiczenia zwiększają też dopływ tlenu do mózgu. A tlen wraz z glukozą to paliwo dla szarych komórek. Proste ćwiczenia stymulują błyskawiczną komunikację pomiędzy półkulami mózgowymi. Pomagają się odprężyć i rozluźnić, zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

 

Aby więc dobrze myśleć, po pierwsze trzeba porządnie dotlenić mózg, czyli ruszać się, najlepiej na świeżym powietrzu. Po drugie, używać podczas nauki możliwie wielu zmysłów. Nie tylko słuchać, ale również głośno powtarzać, notować, gestykulować, rysować, pokazywać, sprzeczać się i eksperymentować. Takie uczenie się to przyszłość. W odróżnieniu od biernego siedzenia i walki z sennością podczas nudnego wykładu.